Jestem konstrukcją zdania w trójcy, potrójnie złożonego. Wybrzmiewających słów mądrości, które potrafią odczytać jedynie kamienie. Towarzyszy mi przy tym zazwyczaj milczenie. Zrozumie to raczej jeden nośnik. Strumień wody, nie zapomniał sposobu czytania istnienia roślin. Opływający kamienie, strumieniem. Wiedzy kropel skapywaniu przy sczytywaniu. W jedni monolitu na całego, skompletowanego. Słucham i uczę się przypominając, sposobów zapomnianego…
Tag: poezja
Deszczowe Zmyśli
Pełno mnie w tym skrawku planety, niestety, pełno mnie wszędzie, gdy ruszę kłusem i radością oblekę, to za dużo mnie wszędzie przecie… no szkoda, bo siedzę w tym pełnym i jakby poczuwam się nawet i biernym. Pustym w propozycje, czekając na koalicje. By dołączyć w pełni i wiedzieć, że coś mogę tu powiedzieć i aktywować…