I jak się tu z wami zadawać i we wszystkie dyskusje się wdawać?
Wysłuchiwać opowieści procesów, waszych życiowych ekscesów.
Mam się wdawać i rozmieniać swoje trzy grosze?
Słuchając tego wszystkiego?
No proszę…
Później te informacje ze sobą noszę
w rozumowaniu mej chwili.
Mam mnóstwo swojego niepodzielnego,
w słowie niewymówionego…
A tu proszę, słyszę jakieś algorytmy,
emocjonalne wasze bitwy.
Prywatne mózgowych fali rytmy.
Dążenia lepszego toku życia na całego,
za wszelką cenę unikania tego gorszego.
Do mieszka zbieram swoje życia pomysły.
O więcej cudzych przygód, nie proszę.
Nie zawracajcie kijem Wisły.
Co najwyżej swym programem życiową radę wam wniosę.
A gdy już nic ode mnie nie chcecie
nie będzie was w moim świecie.
Sami zniknięcie, sobie pójdziecie.
Tylko potrzeby, wasza obecność mi przypomina.
Chcecie coś to jesteście,
inaczej was nie ma.
grzegoSłav©