Przejrzyj moje sny wczorajsze, a jutro mi o nich opowiesz.
Wejdź w opowieść mojej nocy minionej i przeżyj ją we mnie, poprzez siebie i mnie.
Pamiętając swoje i moją tam obecności w całej scenerii wystrojów i akcji płynącej,
w chwilach mojej świadomości śpiącej nic nie pamiętającej.
Ty zobacz, sprawdź i przeżyj film nocny, kosmiczny, być może owocny.
Może wyświetlą się gdzieś przyczyny, może objawią w prawdzie powody.
Mojej śniącej amnezji na sny, bez głębszego znaczenia…
Wykluczałem ich narracji całe tabuny szukając mej nie pamięci śnienia,
bez pamiętania akcji. Podczas porannej wstawania śniadanio-kolacji i przez dzień cały…
Czemu te moje sny, tylko mnie się nie pamiętały?
Odkąd w pamięci sięgam czeluście, kilka dekad do tyłu, nic mi się nie śniło?
Czemu? Nie pytam, bo gdzieś tam wiem, że każdej nocy, gdy śpię, śni mi się sen.
Nawet kilka opowieści tak, że jednej nocy czasu, nie da się ludzkimi słowami streścić.
Opowiadać kilka dni, to co jednej nocy mi się śni?
Nie da rady, dlatego moje sny w zapomnienia odchodzą pokłady…
Tak do wyspania ogłady.
grzegoSłav©