Piszę do siebie własny list z dołączoną słów pocztówką.
Z kolekcji zarysu zatrzymania oczu na pięknym widoku.
W ciągłym ruchu majestatu widokówką.
Opisując przestrzenie ludzkim słowem.
Ich wygląd przekładam na mowę.
Pisząc jak umiem, umiem jak robię.
Wewnątrz ten obraz poniekąd czując i słów szukając go wrysowując.
Korzystając przy tym z ogromnej wyobraźni.
Uruchamiam pokłady połączeń wyższej jaźni.
To co widzę i jak czuję, słowami opisuję.
Wszystko co oczy widzą można ubrać w słowa
i piękną pocztówkę z tego przygotować.
Można ją wtedy wysłać,
odpowiednio zaadresować,
lub do albumu wspomnień schować.
Jest też inna czynność.
Obrazy farbami malować.
Plastyczny opis widzenia formować.
Na podstawach wspomnień kolorami kreować,
Nie umiem tego narysować.
Gdy już pocztówka obiegnie świat cały.
Widokiem swym nie jedno istnienie zachwyci,
oczy oglądające karmiąc obrazem nasyci.
Ktoś odpisze na mój list,
wyobraźni okiem opisując.
Majestatyczne widoki,
które widzi własnym wzrokiem.
grzegoSłav©