Szara wilczyca, w szeptach ludzkiej rzeczywistości
rozdaje koloryt życia istnieniom całości.
Kolorowanki koloruje, pięcioma zmysłami swymi
na pięcioliniach dźwięków, by na planecie barwy się urzeczywistniły.
Kolorami, szarościami zmarszczki swej mądrości wypełnia na czole, po całości.
One na jej licu istnieją z grymasów jej wszystkich radości i smutków życia przeżycia.
Nie przerabia twarzy nie mając nic do ukrycia.
Życiem spontanicznie się zachwyca.
Szara i wielobarwna w swej mądrości wilczyca.
Piękno widzi dając i mnożąc,
tym głównie serce swe roznieca.
Pryzmat kolorów jej światło wokół wszystko oświeca.
Krytyka świata niczym jest dla niej w owych działaniach.
Ubarwia swoje piękna strzegąc, wnętrza,
Niczego nie przesłania jedynie uświęca.
Nastawieniem nastrojów, ludziom światy podkręca.
W działaniu owym taka codzienna jej przędza.
Reakcje różne aktywując ludziom przy tym.
Jednemu zrodzi się wena, drugiej sarkastyczny przytyk.
grzegoSłav©